Jak żyć?
Święta, święta i po świętach - a przynajmniej po wigilii. Jestem szczęśliwa, dostałam między innymi porządne farby akwarelowe i, jeśli się uda, wkrótce zamieszczę tu parę moich akwareli. Niestety jednego wymarzonego prezentu nie dostałam, ale co się dziwić - rodzice nie chcą dawać dzieciom węży...

Rysunek, tak moje dzisiejsze "dzieło".
Znów kobieta (rozczarowałam Was... :P).
Taki zwyczajny obraz, namalowany piórem z czarnym atramentem i ołówkiem.
Proszę, enjoy.
Tradycyjnie pytam - co myślicie?
Przechodzę płynnie do cytatu. :D "
Every man dies. Not every man really lives." Czyli: "Każdy człowiek umiera. Nie każdy człowiek naprawdę żyje."
Jakże prawdziwe, nieprawdaż?
Bardzo mi się podoba... kiedy pierwszy raz usłyszałam ten cytat, a było to chyba na lekcji anglika w gimnazjum, zaczęłam się zastanawiać, jak żyć naprawdę.
Nie chodzi mi o wegetację, istnienie bez sensu...
Mam namyśli prawdziwe życie... Życie z celem.
Czyli jakie?
Jak by to zrobić, żeby mieć świadomość, że życie, które mam, jest warte czegoś więcej.
Albert Einstein powiedział kiedyś, że „Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.” Czy miał rację? Pewnie tak, bo po cóż żyć „na świecie”, skoro nie „dla świata”.
Nie można zapominać o innych ludziach, którzy często czekają na naszą pomoc... Szczególnie teraz, w czas świąt.
I jeszcze inny cytat, z filmu "Equlibrium":
“Without love, without anger, without sorrow, breath is just a clock... ticking.
” Czyli: "Bez miłości, bez złości, bez smutku, oddech to tylko tykanie... zegara." Więc może chodzi po prostu o to, aby czuć, myśleć, być, a nie biernie płynąć z prądem...
Jak myślicie?
Jak właściwie powinno się żyć?
Pozdrawiam i życzę szczęśliwego nowego roku,
Portrait of a woman thining about her life.

Rysunek, tak moje dzisiejsze "dzieło".
Znów kobieta (rozczarowałam Was... :P).
Taki zwyczajny obraz, namalowany piórem z czarnym atramentem i ołówkiem.
Proszę, enjoy.
Tradycyjnie pytam - co myślicie?
Przechodzę płynnie do cytatu. :D "
Every man dies. Not every man really lives." Czyli: "Każdy człowiek umiera. Nie każdy człowiek naprawdę żyje."
Jakże prawdziwe, nieprawdaż?
Bardzo mi się podoba... kiedy pierwszy raz usłyszałam ten cytat, a było to chyba na lekcji anglika w gimnazjum, zaczęłam się zastanawiać, jak żyć naprawdę.
Nie chodzi mi o wegetację, istnienie bez sensu...
Mam namyśli prawdziwe życie... Życie z celem.
Czyli jakie?
Jak by to zrobić, żeby mieć świadomość, że życie, które mam, jest warte czegoś więcej.
Albert Einstein powiedział kiedyś, że „Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.” Czy miał rację? Pewnie tak, bo po cóż żyć „na świecie”, skoro nie „dla świata”.
Nie można zapominać o innych ludziach, którzy często czekają na naszą pomoc... Szczególnie teraz, w czas świąt.
I jeszcze inny cytat, z filmu "Equlibrium":
“Without love, without anger, without sorrow, breath is just a clock... ticking.
” Czyli: "Bez miłości, bez złości, bez smutku, oddech to tylko tykanie... zegara." Więc może chodzi po prostu o to, aby czuć, myśleć, być, a nie biernie płynąć z prądem...
Jak myślicie?
Jak właściwie powinno się żyć?
Pozdrawiam i życzę szczęśliwego nowego roku,
Portrait of a woman thining about her life.


22 Comments:
At 12/26/2005,
Anonimowy said…
konik świetny?!
no ba!
któż śmiał wątpić?!
:P
dziekuję za to co do mojego bloga, ale nawet nie zamierzam go zmieniać. każdy ma inny gust. co jest wiadome. U mnie także nie było świątecznego nastroju. Zaczęły się roztopy.
Zreszta nie tylko z braku śniegu miałam bardzo "udade" święta.
nie dlatego, że nie dostałam prezentów, albo że mi się niepodobały. Bo takie jest wytłumaczenie nieudanych świąt większości z moich koleżanek. tyle gadają o tym, że w świętach nie chodzi o prezenty, a kiedy tylko przychodzę do szkoły słyszę " Magda, co dotałaś?! no powiedz! ja dostałam cyfrówkę za 700 zł. i kupę firmowych ciuchów... a ty?! łeee... tylko (przykład) bluzkę?! a to ja lece... Ola, Ola co dostałaś?! bo ja.... etc. "
mozliwe, że prezenty chociaz te symboilczne są jednak jednym z promieni padających na święta Bożego Narodzenia. Ale mnie to jakoś już nie podnieca.
Może dlatego, że kiedy człowiek nie ma w domu takiej "magicznej" atmosfery, a sam ma ogromniastego doła to nie potrafi się cieszyć prezentami.
Tak samo ja nie potrafię.
przed wigilią załapałam ogromnego doła... i dalej mi nie minął.
Dostałam tam parę rzeczy, z których w normalnych okolicznościach może i bym się cieszyła, ale tak?!
Nie cieszą mnie tak bardzo. Jednak najbardziej udanym prezentem były rady mojej kuzynki i spacer po Wigilii. Trochę poprawiły mi nastrój. Ale nie całkowicie.
Madeline
PS. a obrazke. genialny... znowu będe musiała zmienić swój ulubiony obiekt westchnień na tej stronie. z Moon Child na ten ...
piszesz że to jest cytuję "zwyczajny obraz, namalowany piórem z czarnym atramentem i ołówkiem." ale tym atramentem i ołówkiem nadałaś tej dziewczynie (wcale mnie teraz nie rozczarowałaś) takiej lekkości. piękne oczy i usta. z górną częścią głowy może nieco przesadziłaś, ale to można uznać iż włosy wiszą pod takim kątem. nadałas jej "czystości" spojrzenia. wygląda tak jakby przenikał ją niewzruszony niczym, bezgraniczny spokój. bardzo uspokaja.
GENIALNY OBRAZ!
At 12/26/2005,
Anonimowy said…
eee... chyba przesadziłam z długością komenta... ;-)
faktem jest iż to jest mój dtychczasowy rekord.
pozdrawiam jeszcze raz :*
At 12/26/2005,
Anonimowy said…
SiemAnkO!:)
Cieshę się, że Twoje święta były udane i podobają Ci się prezenty.
W sumie nie ważne co się dostanie, liczy się gest!:]
U mnie w tym roku święta są beznadziejne, mojej mamy nawet niema...:( I poprostu jest tak dupnie i smutno jak nigdy dotąd. Jakoś przestałam przepadać za świętami to chyba przez tą plastikową atmosferę, która podczas nich panuję. Niby miło, wszyscy sobie dobrze życzą itd. Ale wiekszośc życzeń jest nieszczera i nie wypływa z głębi serca... A co do obrazka to nic, że kobieta bardzo mi się podoba.
A my w życiu powinniśmy stawiać sobie jakieś cele i dążyć do nich, ale nie po trupach, lecz z ambicją. Cytaty bardzo mądre. Dziekuję Ci za życzenia:* Postaram sie zaraz coś naskrobać u siebie, więc zparasham, ale jak narazie rodzinka przyjechała. Pozdraffiam. Pa.
At 12/26/2005,
Anonimowy said…
I jak zawsze po raz .... Któryś tam z kolei: ładny rysunek ;)
Co do tego pytania.
Życie z sensem.
Czyli takie które nam odpowiada. Żyjmy tak byśmy byli szczęśliwi. Miejmy prace, która nas satysfakcjonuje. Róbmy, w życiu to, co nas interesuje. Bądźmy z kimś dla miłości a nie pieniędzy. I to jest przepis na udane życie :) pozdrawiam.
At 12/26/2005,
Anonimowy said…
hmmm... nowa notka. u mnie na http://vogel.blog.onet.pl/
~~~***~~~
a co do tego "jak powinno sie życ" to wg. mnie nie wolno tracić ani chwili cennego życia. (taaa.. wiem i kto to mówi!?) Każda chwila liczy się tak samo jak godzina, bo to czego możemy dokonać w przeciągu całego swojego życia inni potrafią pstryknąć palcami i w jeden dzień załatwić coś do czego my zbiebraliśmy się całe życie.
a więc w życiu absolutnie zasada "carpe diem + z rozsądkiem" ;-)
pozdrawiam.
At 12/26/2005,
Anonimowy said…
Hey!! Co tu dużo mówić.... jak zwykle suuperrooowy rysunek!!! Nie wiem dlaczego, ale jakoś ta dziewczyna przypomina mi siebie, chociaż sama nie wiem dlaczego, wcale nie jest do mnie podobna...
A tak w ogóle to zgadzam sie z Madeline. Ja też te święta przeżyłam bez "tej" atmosfery, tzn. takiej jaka być powinna... OK-dostałam fajne prezenty, z których się bardzo cieszę, ale... ta Wigilia nie upłynęła tak jak zawsze, nad czym strasznie ubolewam...
Kiedyś przed Gwiazdką, czekałam niemal tylko na prezenty, a teraz jest to dla mnie tylko miły dodatek, symbol tego, że bliscy o mnie pamietają... nic więcej... a tak jak u Madeline, moje kumpele mówią tylko o tym po świętach, nie o tym jak je [święta] przeżyłam, jakie mi złożono życzenia, tylko o tym czy ta bluzka, którą dostała Anka napewno jest firmowa....
Do Madeline: Świetnie cie rozumiem i popieram, zwłaszcza jeżeli chodzi o te prezenty. AnGeL (madzia=))
At 12/26/2005,
Sellene said…
Madeline -> Dzięki za komplementy, bardzo mi miło. Rzeczywiście, napisałaś długiago komenta, ale to bardzo dobrze. :)
KsiężniczkA :] -> Thx i nie przejmuj się.
rysunkowa panienka -> "Róbmy to, co nas interesuje"... To ja sobie jeszcze pobazgram, można?
P@UL!N@ -> Racja, racja. Wpadnę do Ciebie wkrótce. :)
Madeline -> Hehe, "Carpe Diem z rozsądkiem"? Wypróboję. Pozrawiam.
AnGeL -> Dziękuję bardzo za komplemet. Świętami się nie przejmuj.
At 12/26/2005,
Anonimowy said…
1. dzieki za komenta na http://baju-baju.blog.onet.pl
2. rysujesz pięknie, w twoich dziełach widać duszę....tez bym tak chciala:p
3. ja tez ciagle sie zastanawiam nad tym jak żyć... widze, że coś nas łączy... napisalam o tym nowy post....wpadnij....:]
At 12/27/2005,
Anonimowy said…
No tak... Nie każdy potrafi "żyć". Abu żyć, trzeba wierzyć, kochać i mieć nadzieję... Nie wystarczy jeść, rozmawiać, spać... To nie jest życie... W życiu najważniejszę są wartości... Miłość, przyjaźń, zaufanie... To jest ważne... Kim jest człowiek, który nie myśli o nikim, nie pamięta, nie czuje... Taki ktos nie doświadczy ani w kawałku tego żyjąc 100 lat, czego doświadczy ktoś kto nieosiągnie nawet wieku dorosłego, ale będzie żył godnie...
P.S. Ten rysunek jest O.K! Ale narysuj w końcu jakiegoś fajnego faceta:):):)
At 12/27/2005,
Anonimowy said…
U mnie nowa notka!
At 12/27/2005,
Anonimowy said…
Hehehhe u mnie tesh nowa notka, napisana przez mojego kolegę Radusia na moją prośbę:)
At 12/28/2005,
Anonimowy said…
Dla kazdego szczesliwe zycie to co innego.Jeden jest najszczesliwszy na swiecie ze ma rodzine,inny ze spelnia sie zawodowo,inny ze jest kochany...nie ma recepty na wlasciwe,dobre i szczesliwe zycie.Kazdy czlowiek jest inna jednostka i inne wartosci sa dla niego wazne.
Ps.Węze?Brrrrr
www.jasmine-gothic.blog.onet.pl
At 12/28/2005,
Anonimowy said…
http://inochi.funtest.pl
Serdecznie zapraszam!
At 12/28/2005,
Anonimowy said…
witam... to ja Magda z http://karrramba.blog.onet.pl/ wiem iż utrudniam sprawę... ale zmieniłam adres mojego bloga... teraz brzmi on " http://irrronia.blog.onet.pl/ :) proszę o zmianę w linkach... buziaki :*:*:*
At 12/29/2005,
Sellene said…
d_z_z -> 1. NIe ma za co, lubie komentować wartościowe blogi.
2. Dziękuję bardzo.
3. To dobrze, że wiecej ludzi myśli nad swoim życiem. Wpadnę. :)
Inochi -> No tak... Masz rację. A co do faceta... chyba będzie w następnej. Do Ciebie wpadnę, jak tylko naprawię internet u siebie (teraz jestem u kumpeli).
KsiężniczkA :] -> Wpadnę, jak mi neostrada zadziała. :)
Jasmine -> To prawda, każdy marzy o czymś innym. Jakie "brrr"? Przecież węże są super!
Madeline Już zmieniłam. :) Mam nadzieję, że ty zmieniłaś tylko adres bloga, ale reszta zostaje świetna jak była.
At 12/29/2005,
Anonimowy said…
Świetny blog i rysunki
Serdecznie zapraszam do siebie www.moew.neostrada.pl
At 12/29/2005,
Anonimowy said…
Masz świetne rysunki. Ładny i dobrze zadbany blog. Jest bardzo poukładany, czyli bardzo fajny.
Wejdź kiedyś na www.kamciucha.blog.onet.pl
At 12/29/2005,
Anonimowy said…
Hej tu Ravive, dzieki za komenta. Twoje rysunki tez sa niczego sobie, ale musisz popracowac nad urealistycznieniem postaci. To nie jest negatywny komentarz tylko rada, nic zlosliwego. Pozdrawiam.
At 12/30/2005,
Anonimowy said…
... dziekuję bardzo za to, że zmieniłaś mnie w linkach... a co do tego cytuję " Mam nadzieję, że ty zmieniłaś tylko adres bloga, ale reszta zostaje świetna jak była. " to jeśli chodzi o opowiadanie to wkraczam na nowy tor... :):)) a wygląd także zmieniłam... także chyba zawiodłam Twe oczekiwania... :) pozdrawiam (i zycze wspaniałego Sylwetra )
At 12/30/2005,
Anonimowy said…
Hej nie mam pojecia jak znalazłaś mojego starego bloga, ale stało się^-^ dzięki za komenta. a te stare rysunki raczej urodą nie swiecą- no cóż... Twoje są naprawde niezłe.. Sczególnie niektóre.. Pzdr http://soulliart.blog.onet.pl/
At 12/31/2005,
Anonimowy said…
SiemAsz!;]
U mnie ostatnia notka
w tym roku!:))
Serdecznie zaprasham!
I życzę szczęśliwego roczku
2006 dużo szczęścia, zdrowia, miłości, sukcesów, zmian na lepsze:*
Całuję:))
At 12/31/2005,
Sellene said…
Aza -> Dzięki, wpadnę.
Kamciucha z ZigZapa -> Dzięki, dzięki.
Ravive -> Dzięki za radę, spróbuję.
Madeline -> Nie zawiodłaś moich oczekiwań! Może trochę zmieniłaś wygląd, ale blog nadal ma co najważniejsze - KLIMAT.
Anonymous -> Dzięki. Jak znalazłam? Tajemnica. :D
KsiężniczkA :] -> Thx, nawzajem.
Prześlij komentarz
<< Home