O przeznaczeniu...

Moja ostatnia notka wywołała dość duże (w porównaniu z poprzednimi) poruszenie.
Ciekawe, jak będzie z tą?
Najpierw rysunek - nic wielkiego, rysowany dziś na matematyce. Dlatego taki nie dopracowany.
Kilka moich poprzednich rysunków przedstawiało ludzi niepewnych, może przytłoczonych życiem...
Ten miał być inny - chciałam (nie wyszło :P) narysować postać zdecydowaną, silną.
Jak zwykle spytam - co sądzicie?
(klik na rysunek - większa wersja)
Teraz cytat - "Become who you were born to be".
Jeśli dobrze pamiętam, pierwszy raz usłyszałam to oglądając trzecią część "Władcy Pierścieni".
Skojarzył mi się ten cytat z przeznaczeniem, może trochę też z fatum, losem, którego nie możemy zmienić.
Nie wierzę w przeznaczenie. Albo raczej - nie chcę wierzyć.
Lubię bowiem myśleć, że naprawdę mamy wolną wolę i że możemy decydować o swoim życiu, że nikt nami nie steruje, krok po kroku.
Jednocześnie wierzę też, że każdy z nas ma w życiu jakiś cel.
Coś ważnego.
Że nie żyjemy tylko po to by żyć, by egzystować.
Plutarch twierdził, że "Trzeba żyć, nie tylko istnieć" i chyba się z nim zgadzam.
Ale wracając do sprawy naszego przeznaczenia.
Wierzę, że mamy jakiś cel.
Ale to, czy do niego "dojdziemy" i jak ta wędrówka będzie wyglądać zależy już od nas.
Od naszych wyborów, decyzji, czasem od rzeczy pozornie nieważnych...
A wy? Wierzycie w przeznaczenie?


13 Comments:
At 12/02/2005,
Anonimowy said…
czy dobrze zrozumiałam?!?!?!? ostatnia notka?!?!?!
a co do obrazka...
to nawet na matematyce można stworzyć dzieło... ;-)
jest śiwtny... naprawde mi sie podoba... oczywićsie mój ulubiony dalej zostanie tam gdzie go umieściłaś...
czyli chyba dwie notki wczesniej... ;-)
mam nadzieje ze opacznie zrozumiałam Twoje pierwsze zdanie w tej notcce...
:-(
ciesze sie iż podobaja Ci sie moje czesci opowiadania... ;-)
naturalnie zapraszam ponownie... http://karrramba.blog.onet.pl/ jak masz ochote to zawitaj również na mojego 2 bloga... ;-)
http://vogel.blog.onet.pl/ ;-) pozdrawiam
At 12/02/2005,
Anonimowy said…
Ja tam wierzę w przeznaczenie! Uważam, że każdemu wszystko jest zapisane. Jeżeli chodzi o rysunek to przedstawia ona moim zdanie osobę, która ze zdziwieniem bacznie się czemuś przygląda... No i chyba jest zdecydowaną osóbką. Pozdrawiam Cię i zapraszm do mnie. Jest nowa notka i będę wdzieczna jeżeli na mnie zagłosujesz
At 12/02/2005,
Anonimowy said…
Kobieta na rysunku sprawia wrazenie takiej silnej, zdecydowanej. Moze wydawalaby sie bardziej gdyby miala zamkniete usta, bo tak wyglada na taka , ktora na cos czeka. Na spelnienie sewgo przeznaczenie ? ;) Bo ponoc jest 5 drog, ktore czlowiek moze sobie wybrac, zgodnie z jego postepowaniem.
At 12/02/2005,
Anonimowy said…
Ajajaj... zapomnialam napisac ze przesliczne XD gapa ze mnie cudnie wyszlo :)
At 12/02/2005,
Anonimowy said…
Siemcia;).
Jak zawsze ślicznie, tego to już poprostu Moja Droga nie trzeba pisać. Cudowny rysunek. Masz wspaniały talent tylko pozazdrościć. Notka równie wspaniała o bardzo ciekawym temacie ;]. Osobiście sama już niewiem co myśle o przeznaczeniu, ale chyba podzielam to co napisałaś =)*
At 12/03/2005,
Anonimowy said…
;-) dziekuje ze wpadłaś do mnie na mojego II bloga... ;-) naturalnie dodam Cie na nim do linków... ;-)
At 12/04/2005,
Anonimowy said…
Kochana, rysunek jest naprawde sliczny,Bardzo mi sie podoba. Kojarzy mi siez osoba, ktora na cos czeka, badz tez jest czyms zafascynowana- mysle ze widac w nim zdecydowanie. Co do notki zgadzam sie z toba. Bardzo sie ciesze, ze mój wiersz ci sie spodobal, zapraszam na mojego bloga, pozdrawiam :*
At 12/07/2005,
Sellene said…
Madeline -> Mówiąc "ostatnia notka" miałam na myśli tą, która ukazała sie przed tą. :)
Inochi -> Jasne. :P
Makoto -> 5 dróg? Brzmi ciekawie... nie słyszałam o tym. Dzięki za komplement.
KsiężniczkA -> Ja mam talent? Chyba do denerwowania rodziców. :D Dzięki, dzięki.
Gumka -> Też dziękuję i jasne, wpadnę.
At 12/08/2005,
Anonimowy said…
Hey.Dzieki za odwiedziny u mnie.Hmm 1 raz na moim blogu skomentowal ktos kto ma bloga na zagranicznym serwerze ;)
Ale u mnie rzeczywiscie troche dziwnie to wyglada,literki nachodza na siebie,ale trudno,nie bede sie zrazac trudnosciami.
Przeznaczenie?Sama nie wiem...Czasem wydaje mi sie ze przesladuje mnie pech i ze widac taki juz moj los...Ale z 2 strony to przeciez sami mozemy naszym postepowaniem wziasc los w swoje rece a nie zgadzac sie na to co on nam oferuje
Pozdrawiam
www.jasmine-gothic.blog.onet.pl
At 12/08/2005,
Anonimowy said…
O co chodzi z tymy pięcioma drogami? Powie mi ktoś?
At 12/08/2005,
Anonimowy said…
U mnie new:)
At 12/10/2005,
Sellene said…
Inochi -> O pięciu drogach nie wiem, a u Ciebie już widziałam new. :D
At 12/10/2005,
Anonimowy said…
Cuduś. :D
A w przeznaczenie to niby nie wierze, ale zwalam na nie swoje porażki. :D
Prześlij komentarz
<< Home