Koniec, czy początek?
"The journey of life doesn't end here. Death is just another path... One that we all must take."
[Władca Pierścieni: Powrót Króla]
Temat eschatologiczne, rozważania o zeczach ostatecznych i losie pośmiertnym, interesują człowieka już od dawna. Zastanawiamy się czym jest śmierć: bardziej wybawieniem od trudów życia, czy może karą za wszelkie zło? A może po prostu nieuniknionym następstwem istnienia?
I, chyba jedno z najtrudniejszych zagadnień: czy śmierć oznacza ostateczny koniec, a może tylko nowy początek? Ja zawsze lubiłam myśleć, że życie "ziemskie", to jedynie początek, a po nim nastąpi coś nowego, wspaniałego. To o wiele łatwiejsze, niż wiara w rychły koniec bez możliwości powrotu... Łatwiej pracować, jeśli pracuje się dla czegoś. Łatwiej cierpieć, jeśli wiadomo, że będzie to kiedyś wynagrodzone. I łatwiej żyć, jeśli żyje się dla jakiegoś celu, jeśli wiadomo, że coś pozostanie, że to nie koniec.
Jak sądzicie?

Dzisiaj krótko, bo czasu brak. :D
[Władca Pierścieni: Powrót Króla]
Temat eschatologiczne, rozważania o zeczach ostatecznych i losie pośmiertnym, interesują człowieka już od dawna. Zastanawiamy się czym jest śmierć: bardziej wybawieniem od trudów życia, czy może karą za wszelkie zło? A może po prostu nieuniknionym następstwem istnienia?
I, chyba jedno z najtrudniejszych zagadnień: czy śmierć oznacza ostateczny koniec, a może tylko nowy początek? Ja zawsze lubiłam myśleć, że życie "ziemskie", to jedynie początek, a po nim nastąpi coś nowego, wspaniałego. To o wiele łatwiejsze, niż wiara w rychły koniec bez możliwości powrotu... Łatwiej pracować, jeśli pracuje się dla czegoś. Łatwiej cierpieć, jeśli wiadomo, że będzie to kiedyś wynagrodzone. I łatwiej żyć, jeśli żyje się dla jakiegoś celu, jeśli wiadomo, że coś pozostanie, że to nie koniec.
Jak sądzicie?

Dzisiaj krótko, bo czasu brak. :D


7 Comments:
At 4/02/2006,
Anonimowy said…
Hej Sellene! O rekolekcja w następnej noteczce napiszę;)
A jeżeli chodzi o sens życia to ja także myślę, że jest to początek czegoś wspaniałego, ale nie trzeba na to czekać z utęsknieniem ponieważ chwile tutaj na Ziemi również powinny być dobre.
Fajny rysunek :D
At 4/02/2006,
Anonimowy said…
Witam, dziekuje ze mnie odwiedziłaś i cieszę się, iż wreszcie napisałaś cosik nowego ;) :D Mam nadzieje, ze juz wiecej takich zastojów nie bedzuie... :P
hmmm.. co do obrazka...
powiem może tak- bywały lepsze, ale ten jest na pewno o wiele lepszy niż moje szkice... :P
Taki mroczny...
probowałaś kiedyś rozjaśnić swoje dzieła jasnymi farbami?!
At 4/02/2006,
Anonimowy said…
Szczerze to ja sama nie umiem na to odpowiednieć.
Jakoś nigdy się nad tym specjalnie nie zastanawiałam. Pytanie dlaczego? Nie wiem...
Ps. Możee więc czas o tym pomyśleć?
At 4/03/2006,
Anonimowy said…
Rysunek mroczny, ale bardzo fajny ;)
Jakos nie zastanawialem sie nad sensem zycia...
A dzieki za komentarz ;D
At 4/05/2006,
Anonimowy said…
A ja dawniej tak sobie wlasnie myslalam,Tyle ze coraz trudniej mi to teraz przychodzi.Łatwo jest myslec ze cos tam jest potem,ale jesli nie?...
At 4/07/2006,
Anonimowy said…
Witaj Sellen! Wspanialy rysunek! Bardzo mi sie spodobal. Jesli chodzi o notke to prawda, ze latwiej jest wierzyc, ze po zyciu ziemskim nastapi cos wspanialego i ja tak wlasnie mysle. Czsami nie dowierzam, ale ogolnie juz chyba wszystko ze mna w porzadku;p Dziekuje za skomentowanie notki i ciesze sie, ze wiersz ci sie spodobal. Pozdrawiam. Buziaki:*
At 4/08/2006,
Sellene said…
Inochi -> W sumie tak...
Kopytko -> Zastojów postaram się żeby nie było. :D Mogę spróbować.
rysunkowa panienka -> Może, może.
Mateusz -> Spoko.
Jasmine -> Dokładnie.
P@UL!N@ -> To ma sens.
Gumka -> Racja, dzięki.
Prześlij komentarz
<< Home