Witam w moim skromnym zapiśniku, jestem Ania, siedemnastolatka z ciekawymi pomysłami i głową pełną szalonych marzeń. Jasne włosy, niebieskie oczy, raz szeroki uśmiech, raz oczy pełne łez. To właśnie ja. Jednocześnie oryginalna i zwyczajna. Zwyczajna, bo nie ja jedna pasuję do powyższej charakterystyki. Oryginalna? Tak, bo każdy jest inny, każdy oryginalny.
Więcej o mnie...
Napisz do mnie...

BLOG PRZENIESIONY

NA ADRES www.edvil.ownlog.com - szczegóły w notce.

WAŻNE

ZANIM SKOMENTUJESZ...

MÓJ BUTTON



MOJE LINKI:

Wspaniałe blogi


JA:

Moje Wiersze

Ja na fotka.pl



Powered by Blogger


ART.Toplista.Pl



sobota, czerwca 10, 2006

Wolność?

Wolność jest nie od dziś uznawana za klucz do osiągnięcia szczęścia. Człowiek ograniczony (prawami, normami, wolą innych), pozbawiony swobody myślenia i możliwości podejmowania własnych decyzji, nie może być przecież spełniony. Ale czym tak naprawdę jest wolność? Aforyzmy mówiące o niej są sprzeczne – jest celem czy raczej środkiem? To swoboda? Niezależność? Możliwość wyboru? Czy wolność ma granice? Jeśli tak, to co nas determinuje? Wielu niesłusznie uważa, że to brak wszelkich ograniczeń, życie niezgodne z wszelkimi zasadami w imię własnej swobody. Czy człowiek jest wolny
z natury, czy też od początku jest zniewolony przez wszelkie związki międzyludzkie i to, co go otacza? Czy wolność to dar? A może raczej obowiązek?

Otwieram dyskusję.


Ps. Wiecie, że już wkrótce wakacje?

Pozdrawiam,

11 Comments:

  • At 6/10/2006, Anonymous Anonimowy said…

    Hmm... Dla mnie naprzykład wolność to wakacje. Uważam, że szkoła to więzienie - i rodzę się już zniewolona, ponieważ w końcu muszę tam iść. Ale nauka jest ważna. Gdybym nie chodziła do szkoły nie znalazłaym potem pracy itd. I co? Z deszczu pod rynnę... Zakończę szkołę i potem znowu jestem ograniczona - trzeba pracować. Żadne inne "obowiązki" nie są dla mnie więzieniam. :D

     
  • At 6/10/2006, Blogger Sellene said…

    Inochi -> Rozwijając Twoją myśl wychodzi na to, że całe życie człowieka jest z góry zdeterminowane, ustalone, podporządkowane jakiejś wyższej sile. Rodzisz się zniewolona, żyjesz zniewolona, zniewolona umierasz. Dość pesymistyczna wizja...

     
  • At 6/10/2006, Anonymous Anonimowy said…

    Oho, dawno mnie tu nie było.. co do notki..
    moim zdaniem wolnosc to dar, który trzeba jak najlepiej wykorzystać. Dla mnie wolnosć ma rożne znaczenia:
    -człowiek może być WOLNY, gdy nie przebywa w więzieniu
    -gdy może robic co chce
    - i co najważniejsze, moze myśleć co chce;
    Bo uważam, ze prawdziwa wolnosc to swoboda myśli. Co z tego, ze np. mam ful kasy, robie co chce, ale mam dożywotni zakaz wypowiadania sie na jakies tematy inaczej niz inni?
    Albo co mi z takiej wolności, gdy po wielu latach wyjdę z więzienia, a "na zewnatrz" będę "nikim", stracę szacunek i moje słowo (o ile będę do niego mogła do niego dojśc) będzie i tak nieważne, tłumione przez innych?
    Dla mnie najważniejsza jest dusza, to co myślę i czuję, a nie czyny. Bo w końcu wiele osób mysli inaczej i robi inaczej... moim zdaniem to jest w pewnym sensie zniewolenie własnego wnętrza (duszy)...
    Wiem, ze to wszystko troszkę zagmatwane i może wydawać sie bez sensu, no ale jesli to jest dyskusja, to każdy mówi (pisze) to co mysli...

     
  • At 6/10/2006, Anonymous Anonimowy said…

    Ktos kiedys powiedzial ze tam konczy sie nasza wolnosc gdzie zaczyna sie cierpienie innego czlowieka...
    Pozdrawiam

    (u mnie nowa notka jakby co ;))

     
  • At 6/10/2006, Blogger Sellene said…

    Black ANgel -> Ja myślę, że najważniejsza jest tak zwana "wolność wewnętrzna", tak jak piszesz - "swoboda myśli".

    P@UL!N@ -> Właściwie to przez całe życie jesteśmy komuś podporządkowani... Ale to wcale nie musi oznaczać niewoli.

    Jasmine -> Tak, słyszałam to: "Twoja wolność kończy się tam gdzie zaczyna się wolność innych".

     
  • At 6/10/2006, Anonymous Anonimowy said…

    Hmm... Wolności w wymiarze "mogę robić, co chcę" nie da się osiągnąć, ograniczają nas chociażby prawa fizyki. Żyjemy w społeczeństwie, gdzie są określone reguły (np. "zapinaj pasy albo płać mandat"), ale bez społeczeństwa byśmy długo nie pożyli, ewentualnie byłoby to życie polegające na usiłowaniu przetrwania. Możliwość robienia, co się chce, wcale nie jest taka znowu szczęśliwa. Bez pewnej dyscypliny nic się nie osiągnie.

     
  • At 6/10/2006, Anonymous Anonimowy said…

    Dla mnie szkoła nie jest więzieniem:) Nie uważam, że powinno się automatycznie traktować jako więzienie coś, co ktoś nam z góry narzucił. Równie dobrze mogę powiedzieć, że jestem wiecznie zniewolona, bo muszę jeść, a na to jakoś ludzie nie narzekają:>

     
  • At 6/10/2006, Blogger Sellene said…

    Gothabella -> Niektóre reguły(prawa) są potrzebne, choćby "nie zabijaj", prawda?
    A szkoła... hm... Ja lubię szkołę po wystawieniu ocen. Wtedy chodzi się głównie towarzysko.

     
  • At 6/15/2006, Anonymous Anonimowy said…

    Ja zgadzam się z Inochi! Niestety zawsze znajdzie się w naszym zyciu cos takiego, co nas zniewala...

     
  • At 6/16/2006, Blogger Sellene said…

    Asieńka -> W pewnym sensie tak. Ale z drugiej strony, czy mówiąc tak nie ograniczamy się samym takim twierdzeniem?
    [ale zamieszałam]

     
  • At 6/17/2006, Anonymous Anonimowy said…

    No widzisz... Nawet takie niby błache stwierdzenie. Zawsze sie cos znajdzie... Pozdrawiam:)

     

Prześlij komentarz

<< Home



| Lay&html by Sellene |
| Picture by Sellene |