Nikt nie jest idealny.
Kiedy byłam małą dziewczynką chciałam, żeby wszyscy mnie lubili. Uśmiechałam się, spełniałam cudze zachcianki, dzieliłam się zabawkami. Myślałam, że to tylko kwestia czasu, żeby wszystkim się podobać. I co? I nic.
A teraz? Chcę być sobą. Lecz ludzie wciąż oczekują ode mnie, że będę taka jak sobie wymarzyli. Czasem mam dość, chciałabym żyć choć trochę po swojemu... Dlaczego nie zaakceptują mojego ubioru? Dlaczego jestem "sztywniarą", jeśli wolę czasem posiedzieć sama w domu, z ksiażką w ręku? Dlaczego nie można być innym?
"Nauczyłam się żyć"
Nauczyłam się żyć
tak jak oczekiwano
Nauczyłam się żyć
według wszelkich zasad
I potrafię się śmiać
kiedy w duchu płaczę
I potrafię trwać
gdy o upadku marzę
Kiedyś byłam
zwyczajną dziewczyną
wątłym chwastem
w ceglanym ogrodzie
Teraz twarda i sucha
twoja
prywatna
gotowa
ozdoba
Ten wiersz napisałam już dość dawno, ale myślę, że pasuje do tej notki. To nie jest dobry wiersz, ani wielka poezja. Po prostu zbitek myśli i słów.
Przepraszam, że mnie nie było, ale korzystając z uroku wakacji wyjechałam na parę dni.
A teraz? Chcę być sobą. Lecz ludzie wciąż oczekują ode mnie, że będę taka jak sobie wymarzyli. Czasem mam dość, chciałabym żyć choć trochę po swojemu... Dlaczego nie zaakceptują mojego ubioru? Dlaczego jestem "sztywniarą", jeśli wolę czasem posiedzieć sama w domu, z ksiażką w ręku? Dlaczego nie można być innym?
"Nauczyłam się żyć"
Nauczyłam się żyć
tak jak oczekiwano
Nauczyłam się żyć
według wszelkich zasad
I potrafię się śmiać
kiedy w duchu płaczę
I potrafię trwać
gdy o upadku marzę
Kiedyś byłam
zwyczajną dziewczyną
wątłym chwastem
w ceglanym ogrodzie
Teraz twarda i sucha
twoja
prywatna
gotowa
ozdoba
Ten wiersz napisałam już dość dawno, ale myślę, że pasuje do tej notki. To nie jest dobry wiersz, ani wielka poezja. Po prostu zbitek myśli i słów.
Przepraszam, że mnie nie było, ale korzystając z uroku wakacji wyjechałam na parę dni.


11 Comments:
At 7/09/2006,
Anonimowy said…
Często zadaję sobie to pytanie... : "Dlaczego nie mogę być sobą?" i ciągle nie wiem...
Ten przykład z książką jest jak "wypisz-wymaluj" z mojego życia. Kilka dni temu moja znajoma zadzwoniła do mnie czy się spotkamy na spacer, rower itp. Gdyby nie fakt, że nie miałam czasu, bo musiałam pomóc mamie zgodziłabym się od razu, to znaczy chyba od razu... Bo zadzwoniła do mnie dopiero po 3 tygodniach "ciszy" (chodzi do innej szkoły i obie mamy mało czasu na spotkania) a w tym czasie z resztą moich znajomych spotykała się dosłownie co drugi dzień... to bolało, zwłaszcza, że to moja bardzo dobra znajoma, ale nie mogłam jej tego powiedzieć wprost, bo... no właśnie.. bo co? Bo sobie coś o mnie pomyśli? Opowie o tym innym? Sama nie wiem.. gubie się w tym trochę...
A tak w ogóle to zauważyłam, że jesteśmy bardzo do siebie podobne (pod względem charakteru), a w każdym razie tak mi się zdaje :)
Mam nadzieję, że jakoś "połapiesz sie" w tym moim komentarzu, bo się troszkę pogmatwałam :P
pozdrawiam
Black Angel
ps. Nie wiem czemu ale znikneły mi te pola na wpisanie swojego nicku i strony www.
At 7/09/2006,
Sellene said…
Black Angel -> Dość skomplikowane, ale się (chyba) połapałam. :P Ja też przejmuje się tym "co kto sobie pomyśli" i chyba rzeczywiście jesteśmy podobne.
PS. Sprawdź, czy pod oknem do wpisywania komentarza jest zaznaczone pole "Other" i wtedy powinno wszystko być.
At 7/09/2006,
Anonimowy said…
No tak... Chyba każdy chce być lubiany. Szczególnie kiedy jest się dzieckiem. Dobrze wiem o czym mówisz.
Ale teraz... Wydaje misię, że wisi mi co mówią o mnie inni;/ Przynajmniej sie staram, bo to bez sensu. Zbyt dużo osób ma o mnie wyrobione zdanie, choć mnie nie zna. Przekonywanie ich do siebie to jak syzyfowa praca:/
Myśle więc, że nikt nie powinien sie nikomu przypodobywać, tylko być soba. Zawsze znajdzie się chociaż jedna bratnia dusze:)
Pozdrawiam:)
At 7/09/2006,
Sellene said…
P@UL!N@ -> Też się czsem tak czuję. To normalne. Dzięki. :)
Asieńka -> Kiedyś myślałam, że można być lubianym przez wszystkich... teraz wiem, że to niemożliwe.
At 7/09/2006,
Anonimowy said…
Ha! Też mam ten problem - nie lubię imprez, a dla niektórych jest to wręcz niepojęte:/. Ale co tam - ile ludzi, tyle upodobań, więc to fizycznie niemożliwe, żeby podobać się wszystkim. To już chyba autentyczność jest najoptymalniejsza. Kto chce Cię lubić, kto Cię lubi, kto nie, to spada;).
Co do gorsetu- kupiłam go w sklepie http://www.x-tra.de/ . Duży wybór, ale ceny w euro. Radzę przed ewentualnym zamówieniem wysłać meila z zapytaniem, czy dany artykuł mają na składzie.
At 7/09/2006,
Anonimowy said…
Piekny wiersz!
Ja też jestem sobą. I nie obchodzi mnie to co kto o mnie myśli. Tak myslę:D Ale propo tych ksążek to nienawidzę czytać dwa razy tej samej...
At 7/10/2006,
Sellene said…
Gothabella -> No racja. Trzeba być szczerym, a ktoś napewno i tak Cię polubi. / Dzieki za adres, pewnie skorzystam.
Inochi -> Dzięki. :)
At 7/11/2006,
Anonimowy said…
Witaj Sellen! Twoja notka bardzo mnie poruszyla, poniewaz ze mna w dziecinstwie bylo podobnie i w obecnym zyciu jest tak jak mowisz. Wszyscy oczekuja od nas, a my czasem nie potrafimy im tego dac, poniewaz jest to rzecz, ktora do nas nie pasuje. ( tak wiem ze to zdanie jest troche nie logiczne, ale mam nadzieje, ze wiesz o co mi chodzi:)). Bardzo spodobal mi sie twoj wiersz!!! Jest naprawde poruszajacy. Oby tak dalej!! Pozdrawiam :*
At 7/11/2006,
Anonimowy said…
Witaj Sellen! Twoja notka bardzo mnie poruszyla, poniewaz ze mna w dziecinstwie bylo podobnie i w obecnym zyciu jest tak jak mowisz. Wszyscy oczekuja od nas, a my czasem nie potrafimy im tego dac, poniewaz jest to rzecz, ktora do nas nie pasuje. ( tak wiem ze to zdanie jest troche nie logiczne, ale mam nadzieje, ze wiesz o co mi chodzi:)). Bardzo spodobal mi sie twoj wiersz!!! Jest naprawde poruszajacy. Oby tak dalej!! Pozdrawiam :*
At 7/15/2006,
Anonimowy said…
Hmmm ja przez niektóre osoby jestem uważana własnie za taka sztywniare...choćby dlatego że nie chcę przesadzać z alkocholem czy innymi rzeczami.
Tyle że takim osobom tak naprawde wcale nie chce się mnie poznać,patrzą tylko po pozorach,a jeśli ktoś mnie chociaż troche pozna to wie że wcale nie jestem jakaś do bólu poważna tylko tak naprawdę wesoła i lubię zabawę ale w pewnych granicach, moich zasad.
Pozdrawiam
At 7/16/2006,
Sellene said…
Gumka -> Dziękuję za miłe słowa, zdanie zrozumiałam. :)
Jasmine -> Czasem lepiej być "sztywniarą" niż przesadzić. Rozumiem Cię.
Prześlij komentarz
<< Home