Witam ponownie...
Wróciłam!
Moja nieobecność tutaj się nieco (czyt. bardzo) przedłużyła, za co bardzo przepraszam. Zaraz po powrocie z Francji czekała mnie kolejna (tym razem niespodziewana) wycieczka, potem odwiedziny rodziny, później wyjazd do babci. Nie miałam dobrej chwili żeby zabrać się do tworzenia notki, a nie chciałam pisać tylko po to, żeby nie było luk na blogu.
Ale teraz jestem już w domu, i prawdopodobnie do końca wakacji już będę. I cieszę się z tego. Lubię wyjazdy, zmiany, ale nawet jeśli świetnie się bawię to cieszę się z powrotu do domu. Czasem potrzebuję poprostu spokoju i samotności. Kiedy jestem długo wśród ludzi zaczyna mi brakować chwili "sam na sam" z własnymi myślami. Bo wśród ludzi, nawet tych najbliższych, nie można być całkiem sobą...
Pozdrawiam i obiecuję, że kolejną notkę napiszę wkrótce.
Moja nieobecność tutaj się nieco (czyt. bardzo) przedłużyła, za co bardzo przepraszam. Zaraz po powrocie z Francji czekała mnie kolejna (tym razem niespodziewana) wycieczka, potem odwiedziny rodziny, później wyjazd do babci. Nie miałam dobrej chwili żeby zabrać się do tworzenia notki, a nie chciałam pisać tylko po to, żeby nie było luk na blogu.
Ale teraz jestem już w domu, i prawdopodobnie do końca wakacji już będę. I cieszę się z tego. Lubię wyjazdy, zmiany, ale nawet jeśli świetnie się bawię to cieszę się z powrotu do domu. Czasem potrzebuję poprostu spokoju i samotności. Kiedy jestem długo wśród ludzi zaczyna mi brakować chwili "sam na sam" z własnymi myślami. Bo wśród ludzi, nawet tych najbliższych, nie można być całkiem sobą...
Pozdrawiam i obiecuję, że kolejną notkę napiszę wkrótce.


7 Comments:
At 8/22/2006,
Anonimowy said…
Widze, że tylko moje wakacje się nie udały. Ty we Francji, inni na Majorce jeszcze innych wywiało na Sycylię. A ja cały czas w domu...
At 8/22/2006,
Anonimowy said…
Sellene porwał wakacyjny szał;) A ja tez ciąle w domu siedze... Wiec nie jesteś sama/sam Inochi:p
Czekam na kolejną notke:)
At 8/22/2006,
Anonimowy said…
Ha! To powiem Ci, że mam tak samo, jak Ty (co do tych wyjazdów). Są sympatyczną rzeczą, ale zdrowa dawka samotności i siedzenia w domu to jest to. Wobec tego owocnego odpoczynku po męczących wycieczkach, wracaj do siebie:).
At 8/22/2006,
Sellene said…
Inochi -> W domu też może być ciekawie. I pocieszę Cię: moje wakacje składały się głownie ze zwiedzania miast, co nie jest zbyt przyjemne przy 40 stopniowym upale.
Asieńka -> Porwał, porwał, ale już powracam do normalności.
P@UL!N@ -> Cieszę się. / Jasne.
Gothabella -> To się cieszę, że nie jestem sama. / Tak, przyda mi się odpoczynek po... wypoczynku. :P
At 8/24/2006,
Sellene said…
P@UL!N@ -> Ano, mam. :P Kocham tą piosenkę, zresztą jak wiele piosenek Metallicy.
Carpe diem!
At 8/27/2006,
Anonimowy said…
Łedny szablon:)
At 8/27/2006,
Sellene said…
Dzięki. :)
Prześlij komentarz
<< Home