Notka na nowy początek
Szczerze mówiąc, ciężko było mi się zabrać do pisania tej notki. Jestem ostatnio nieco zajęta, głównie pisaniem pracy na olimpiadę z filozofii. Temat - ideał życia autentycznego i wartości z nim związane.
No i właśnie... zaczęłam się zastanawiać nad tym zagadnieniem.
Życie autentyczne.
Co to właściwie takiego?
Życie zgodne ze sobą?
Świadome?
Dobre?
Bez zahamowań?
Zgodne z naturą?
Związane z wolnością?
Z własnym wyborem?
Z niezależnością?
Może ze szczęściem?
Albo z czymś jeszcze innym?
Bo ja lubię zadawać pytania.
No i właśnie... zaczęłam się zastanawiać nad tym zagadnieniem.
Życie autentyczne.
Co to właściwie takiego?
Życie zgodne ze sobą?
Świadome?
Dobre?
Bez zahamowań?
Zgodne z naturą?
Związane z wolnością?
Z własnym wyborem?
Z niezależnością?
Może ze szczęściem?
Albo z czymś jeszcze innym?
Bo ja lubię zadawać pytania.


7 Comments:
At 12/03/2006,
Anonimowy said…
Życie autentyczne... hmm... ja nie rozważam w ten sposób na temat życia. Życie można albo w pełni (i dobrze) wykorzystać, albo po prostu zmarnować. Nie lubię się rozdrabniać ;p
A tak przy okazji... Ja też lubię zadawać pytania ;p "Kto pyta, nie błądzi", nie? xD
PS. U mnie nowa notka, zapraszam! ;]
At 12/03/2006,
Anonimowy said…
Moje pierwsze skojarzenie po frazie "życie autentyczne" to sytuacja, w której z życia się korzysta. We wszystkich wymiarach. A nie np. siedzi się przed netem i wygląda jak roślina, jak na przykład ja w tej chwili;P.
At 12/04/2006,
Sellene said…
Black Angel - Tak, pytania dobra rzecz (i podobno nie ma głupich pytań). A co do wykorzystywania życia... w pełni CZY dobrze, oto jest pytanie.
Gothabella - Wyglądasz jak roślina? Bardzo ciekawe. :P
At 12/07/2006,
Anonimowy said…
Żyć autentycznie to chyba w zgodzie z samym sobą i ludźmi dokoła?! Znaczy... bez kłamstwa:p Ale to tylko moje zdanie:)
At 12/10/2006,
Anonimowy said…
Witaj Sellen:) Narwszcie dorwalam sie no kompa:P Wiesz co ja sama nie wiem co to jest zycie autentyczne... Moze to brzmi glupio ale naprawde nie wiem. W kazdym razie bardzo tworcze pytania zadajesz. Naprawde, az chce sie nad tym zastanawiac! Chyba twoj blog ma na mnie dobry wplyw:) U mnie nowe wiersze, zapraszam. Buzka:D
At 12/11/2006,
Anonimowy said…
Ważne, że czuję się jak roślina i przypominam ją pod względem funkcji życiowych wykonywanych (może oprócz fotosyntezy) więc nie trzeba mówić nic więcej;P. Na szczęście stan ten nie trwa zawsze:).
At 12/14/2006,
Sellene said…
Gumka -> Dobrze Cię znów widzieć - bałam się, że znikłaś na zawsze. Wpadnę, oczywiście.
Gothabella -> Też się tak czasem czuję.
Prześlij komentarz
<< Home